Młodzi Polacy i sztuczna inteligencja: powietrze, którego nie widać

Raport „Aspiracje zawodowe ludzi młodych w kontekście nowych technologii i sztucznej inteligencji". Maj 2026

Nowe technologie są dla młodych ludzi jak powietrze: naturalne, niezbędne i niemal niewidoczne. Ponad cztery piąte korzysta z nich jako codziennych narzędzi pracy, a dwie trzecie aktywnie eksperymentuje z nowymi zastosowaniami. Jednocześnie kompetencje technologiczne plasują się nisko na liście najbardziej pożądanych umiejętności. Nie dlatego, że technologia jest nieważna, lecz dlatego, że stała się tłem codziennego działania.

Jaką rolę w życiu młodych ludzi odgrywają nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja? Aby się o tym dowiedzieć, na przełomie kwietnia i maja 2026 r. Fundacja Think! w partnerstwie merytorycznym z Instytutem Psychologii Uniwersytetu Śląskiego oraz Fundacją Citi Handlowy im. L. Kronenberga przeprowadziła badanie z udziałem N = 1057 osób w wieku od 18 do 30 lat. Respondenci, zapytani wprost o rolę AI w ich życiu nie mówili o rewolucji, lecz raczej o swojej codzienności. Jak to ujęła jedna z osób: „Szczerze? AI nie robi jednego wielkiego «bum» w życiu – raczej tysiące małych zmian, które razem robią ogromną różnicę”.

Narzędzie do myślenia, nie do zarabiania

AI jest dla młodych przede wszystkim narzędziem do myślenia: szukania informacji (49%), uczenia się (46%), tworzenia tekstów i grafiki (po 33%). Zastosowania biznesowe i zarządcze znajdują się na dole listy. To narzędzie wspiera przede wszystkim rozumienie i tworzenie, a znacznie rzadziej zarządzanie czy zarabianie. AI pomaga w zaskakująco różnych sytuacjach: od naprawy kranu, przez pisanie tekstów przy dysleksji, po wymyślanie bajek dla dzieci.

Delegować rutynę – tak. Istotne decyzje – nie

Młodzi wyznaczają jednak wyraźną granicę. Rutynę oddają chętnie: 72% korzysta z AI zamiast szukać informacji samodzielnie, a 64% woli, żeby AI przygotowała wstępną wersję jakiegoś tekstu. Ale myślenia strategicznego nie delegują: jedynie 42% ufa rekomendacjom AI w kwestiach zawodowych, a 84% uważa, że kluczowe pozostają ich własne kompetencje. Jedna respondentka ujęła to bez ogródek: „AI zmienia moje życie w koszmar. Wszyscy wymagają stosowania AI, ale zawsze trzeba sprawdzić, czy jakiegoś bałaganu się nie narobi sztucznym mózgiem”. Inny respondent przeciwnie: „Stałem się bardziej pewny swoich decyzji, bo mam z kim o nich porozmawiać”. To samo narzędzie – raz z przymusu, raz z wyboru.

Zagrożenie dla rynku, nie dla mnie

Około trzech czwartych respondentów zgadza się, że AI zmienia rynek pracy szybciej, niż ludzie się dostosowują, i że wiele zawodów zniknie. Ale zagrożenie dla własnego zawodu dostrzega jedynie 38%. Jeszcze mocniej widać to w pytaniu otwartym: pytani, jak AI zmienia ich życie, młodzi mówili o szybszym dostępie do informacji i oszczędności czasu, a zagrożenie dla pracy pojawiło się spontanicznie w około 1% wypowiedzi. Przemiany, których dostrzeganie młodzi potwierdzają w pytaniach zamkniętych, znikają, gdy własnymi słowami opowiadają o życiu codziennym.

Wiara w siebie jako filtr

To, czy AI jest szansą, czy zagrożeniem, zależy też od tego, jak bardzo młodzi wierzą w swoją skuteczność. Wśród osób pewnych swoich kompetencji 78% uważa, że AI czyni ich bardziej efektywnymi; wśród osób o niskiej wierze w siebie mniej, 62%. Wiara w siebie działa tu jak filtr: tę samą technologię jedni widzą jako szansę, drudzy mają do niej dystans. Jak ujął to jeden z respondentów: „AI zmieni moje życie tylko na tyle, na ile sobie na to pozwolę”. To zdanie dobrze oddaje postawę pokolenia, które wyrosło z technologią, ale nie zamierza jej się podporządkować.

Jak korzystanie z AI różni się w zależności od aspiracji zawodowych? Czy odczuwanie zmęczenia tempem zmian technologicznych zależy od płci i wieku?

Odpowiedzi na te i podobne pytania znajdują się w pełnym raporcie z badania.

Autor: dr Artur Domurat – psycholog i ekonomista, adiunkt w Instytucie Psychologii na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, ekspert Fundacji Think!